Obserwatorzy

wtorek, 20 lutego 2018

krasnoludki - koniec

w końcu!!! 55x27cm męczarni. Ufff, ulga jakich mało. Zajęły prawie półtora roku, ale są:) Najgorsze były półkrzyżyki i ćwierćkrzyżyki. Zresztą backstitch też dał swoje popalić. Tak to już jest, że to co ładne to i pracochłonne. Przyznam nie skromnie, że bardzo mi się podobają. Synkowi choć ma dopiero roczek też przypadły do gusty, a najbardziej pojedyncze niteczki:) Teraz tylko czekają na oprawę i będą mogły zawisnąć nad łóżeczkiem juniora.







5 komentarzy:

  1. Świetna praca. Podziwiam. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW
    Szczęka mi opadła
    NIESAMOWITE to za mało powiedziane, musisz być bardzo cierpliwa! Piękna praca! Nie wiem czy miałabym cierpliwość, żeby chociaż spróbować. Na prawdę przepiękne krasnale! A to bogactwo szczegółów i dobór kolorów! Bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny haft, warty każdej poświęconej mu chwili.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję ukończenia, kawał dobrej pracy, hafcik pięknie będzie się prezentował nad łóżeczkiem juniora :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pracy mnóstwo ale efekt rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń